"A może końca świata już nie będzie? Może on już nastąpił?"- powiedziała, po czym oddała ostatnie tchnienie w ręce kosmosu. Nikt nie wiedział kim była, ale nie przeszkodziło im to w skrytykowaniu jej śmierci. Nie chciała być gwiazdą, lecz się nią stała. Jaka szkoda, bo niektórzy starają się całe życie by zalśnić choć na chwilę na sklepieniu niebieskim, a ona po prostu to zrobiła, bez zbędnych niedomówień